Whatever. Puściłabym kumplowi który podsyła mi zawsze księdza w różowych spodenkach. Prawdziwy ksiądż interpretacji. Żałuję teraz, że się tak zawsze buntowałam na polskim. Moja sąsiadka na pewno by się po tych słowach teraz śmiała. Nie mogę w nim znaleźć żadnego…

Dwie nowe płytki, już do mnie lada dzień przylecą. Stevie Wonder – Living for the City zostaje utworem tego pęknego dnia i miasta. P.S. Zostaję kolekcjonerem. W końcu! Tak jak zawsze chciałam.

Kilka rzeczy mi powiedział nowych, mój równie nowy przyjaciel przyjacielowy.

Kto nie ma wrogów, nie ma przyjaciół.

Ciemna strona z jasną stroną. Słaba strona z mocną stroną. Walczą ze mną moje strony.

Nie będę dopisywać do swojej listy marzeń, ale na bank, obiecuję sobie, że do swojego domu zakupię kiedyś ogromną lodówkę z Ice Crusherem! Zawsze o tym marzyłam, żeby przystawić w lecie szklankę i mieć od razu lodzik

Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak…

Najardziej bolał brak możliwości obrony przed zwyczajną nieprawdą. Ta bezradność jednak, po jakimś czasie zamienia się po prostu w zwyczajną już tylko obojętność, która już tak nie boli. Złapałam dystans. Ciekawe czy to znak, że teraz już jestem bylejaka, zwyczajna,…

Zbieranie zaczynam niestety od nowa. Od nowych 9ciu książek, z których najbardziej cieszę się z Faulknera. Zdobycz nieoceniona.

Gdybym dziś wygrała w lotto, to byłabym zawiedziona. Oznaczałoby to, że rzeczywiście nie mam szczęścia w miłości… Z drugiej strony przysłowie mówi o kartach, a nie toto lotku, wiec w sumie mogłabym wygrać, a co mi tam.

Padlinożercy. Hieny… Myślicie, że będziecie kupczyć sobie moją osobą, wymieniać się mną jak wam się podoba? Wypierdalać ode mnie wszyscy pseudo-przyjaciele.

Szczęście rodziny zależy od odważnego ojca i mądrej matki.

W moim domu, kiedyś zawsze będą świeże kwiaty, prosto z ogrodu.

„Gangsta rap made me do it”

Ludzie różnią się na tych co chcą i na tych co mówią, że chcą a w rzeczywistości mają wyjebane. Na tym opiera się w tym całym świecie zło, coraz częściej miłość, przyjaźń i wszystko inne. W konsekwencji, nieważne jak przeżyje…

Jak ja mogę bronić, jak ja siebie nie potrafię obronić…

Nie będę nigdy żebrać od ciebie o miłość, bo mam miłość kogoś większego niż ty…

Niewiarygodne jak łatwo jest sprawić, że człowiek znika bez śladu. Jak gdyby ktoś zgasił światło, a po zapaleniu już mnie nie było. Ale nie przemawia przeze mnie gniew. Nauczono mnie wybaczać. Nauczono mnie rozumieć i czuć. Potrafię się bać, ale…

Jedyne miejsce w którym czuję, że w ogóle jestem jest tu. Cisza w moim sercu, cisza jest tu i nikt tu mnie nie znajdzie. Nie chce, żeby ktokolwiek mnie znał. Nikt mnie nigdy nie pozna.

W niektóre rzeczy, które robię nie wierzę.

Kto pił w moim domu wódkę, a okazał się później chujem, pił ją wtedy ostatni raz.

Nigdy wcześniej czegoś takiego nie przeżyłam. Dziękuje Cezary, dziękuje mężu.

Od dziś nie pracuję tylko się uczę…

You know… Breakfast isn’t the most important meal of the day…

mój urlop nie jest mój

dziękuję, jeżeli w ogóle jeszcze ktoś to czyta… Wiecie co Mogłabym książkę o seksie pisać

W moim mężu najbardziej lubię to, że ciągle myje zęby. I cięgle każe mi myć zęby. Rano, przed śniadaniem, po śniadaniu po przyjściu do domu, po zdjęciu butów, po papierosie, przed snem, po każdym mrugnięciu niemalże… No! I oczywiście po…

Nic mnie z nikim nie łączy.

Czasem jest po prostu tak, że inni sie na tobie nie poznali i tyle…

Nigdy nie jestem bardziej bezbronna niż wtedy kiedy mi zależy.

Mało mowić, dużo wiedzieć i swoje robić. To tak będzie od dziś właśnie.

Prysznic na kaca… Rzecz niezastąpiona.

Bez muzyki czuje sie nikim.

Moje życie, moje sprawy to jednym słowem jedno wielkie pasmo porażek ostatnio… Ale to nic. Jest jeszcze muzyka. Numer Raz – Chwila

Czesem myślę, że nie znając tylu języków, ale interesując się jazdą na nartach miałabym większe szanse na awans w swojej firmie. I really do not fucking care.

Od dziś wymagam więcej. Od siebie, od innych od życia.

Zapytalam babci dzis: „Babciu jak poznac czy to ten czy nie ten, kiedy sie nie wie czy wychodzic za mąż, czy nie?” – Dwie rzeczy dziecko, żeby nie pił i żeby cię nigdy nie umial obrazic i dokuczyc. Niczym sie…

Ale po co te nerwy?!

Czasem się zastanawiam, czy każdy sobie tak myśli jak ja… Że nikt go nie jest w stanie zrozumieć.

Czasem nie wiem co pisać, wchodzę tu po prosu, żeby coś pomyśleć…

Mam kilka wolnych myśli z którymi się chce podzielić. Po pierwsze. Po 3 i pół roku pracy w korporacji ciągle mnie doceniają. Dostałam maksymalną premię półroczną i cieszę się jak małe dziecko. Nie chodzi tu o kwotę, tylko o 5%…

… Zadawano mi to pytanie wiele razy. Już często po, uświadamiałam sobie, że moja odpowiedz była niewystarczająca. Że czegoś jej jeszcze brakowało, albo całkiem się dziwiłam sama sobie, że coś takiego powiedziałam… Dziś czuje i wiem, że jestem idealistką. Kocham…

„Nazywam się Stephen Hawking. Jestem fizykiem, kosmologiem i, po trosze, marzycielem. Mimo, że nie mogę się poruszać i przy mówieniu muszę korzystać z pomocy komputera, w moim umyśle jestem wolny.” Stephen Hawking

Ostatnio skończyłam pacę o 24:15. Wróciłam do domu, wyprowadziłam psa… Około 01:00 stwierdzając, ze moja lodówka świeci pustką zdecydowałam ze pojadę sobie na zapiekankę na dworzec główny. Przyznam ze moja lodówka pusta była już od kilku dni, a mnie ściskało…

Some things you think some people never should know

Każdy ma swój własny koniec świata.  Mój właśnie nadszedł.

Obiecuję sobie, że wyjdę za mąż z czystej, szczerej i szalonej miłości.

Swojemu mężczyźnie moge zagwarantować wyłącznie dwie rzeczy: Nie zabije, nie zdradzę.

08.10.2011r. Jednen z najgorszych dni w moim życiu…

Weszłam dziś tu na tego bloga, żeby przypomnieć sobie kim jestem.

somebody wants to try up on me again somebody thinks he doesn’t need to do anything somebody thinks that’s the way it’s got to be i do want some-thing i don’t know what about me a little voice inside me…

Otaczają mnie sami idioci.

Kobieta chce, żeby facet ją poprosił o rękę, choć z drugiej strony jest pewna, że mu odmówi…

Czasem wchodzę na tę stronę i sprawdzam kim bylam i co mialam w glowie dokladnie rok temu o tej samej porze. Dzisiaj czuje sie zbyt bardzo dorosla i nic nie mam w glowie wlasciwie…

Nie pamiętam, kiedy osatni raz bylam aż tak zazdrosna…

6. Kupić sobie fortepian. 7. Kupić sobie psa. 8. Pojechać na koncert Eminema gdzieś w Stanach. 9. Przejechać mostem Golden Gate samochodem ze składanym  dachem w powiewającej apaszce i ciemnych okularach. 10. Zobaczyć stado dzikich koni galopujących przez plażę.

Będę mieć w swoim domu bibliotekę… Taką prawdziwą, z regałami na książki, które już de facto kompletuję. Mnóstwem książek… Będzie sie schodzilo po schodach jakby do podziemi, wiec bedzie ciemno. Ciemniej niż w normalnym pokoju, ale za to przytulnie… Będzie…

Tesknie za domem…

Jest ktos, z kim caluje sie wzrokiem…

Jedyna słodka rzecz w mojej lodówce, o której marzyłam dziś cały dzień zrobiła się właśnie puszysta i zielona… =)

Coraz częściej słyszę od innych, że zbyt bardzo żyję ideałami. Więc pytam, co się z Wami dzieje ludzie?!

Moje mieszkanie jest w kompletnym rozkładzie… A ja siedzę na balkonie z farbą ścienną na włoskach, twarzy i właściwie na każdej części ciała po próbie odmalowania go i tylko patrzę na ten cały rozgardiasz. Zadziwiająco napawa mnie ten widok spokojem…

Nie ma spokoju, nie ma beztroski. Nie ma naturalności, odpowiedzialności, marzeń. Nie ma ziolonej łąki, spaceru, pola pełnego maków. Nie ma szalonych pomysłów, chwil zapomnienia, namiętności, seksualności. Nie ma pocałunków. Nie ma ciszy, nie ma dzwięków Muzyki. Nie ma wschodów…

Afery gospodarcze i skarżenie spółek Skarbu Państwa, coś czuję, ze to będzie moje adwokackie przeznaczenie… Pojechałabym do Hiszpanii na weekend.

Przerzucam sie na rower, albo na rolki… Postanowione.

USA i UK okradly mnie ze wszystkiego…

Kurcze, ale moje życie nabrało właśnie rozpędu! Konczę książkę, wyprowadziłam się z domu, tak, tak mieszkam sama. Mówię po angielsku 28/h, czyli jestem w swoim żywiole. Chodzę w sukienkach, szpilkach, noszę głębokie dekolty, piję kawę na własnym balkonie nad ranem…

Chcę robić 10 rzeczy jednocześnie.

Nic mnie z nikim nie łączy…

Następnego faceta, który bedzie się chciał ze mną umówić zapytam, czy potrafi posługiwać się chińskimi pałeczkami…

Zdarza mi sie wstać spelcjalnie o 04:00 rano żeby tylko wyjść na balkon z kubkiem kawy, i posłuchać ulubionej piosenki… Cały dzień można sobie w ten sposób uszczęśliwić.

Nie można zjeść ciastko i mieć ciastko… No ale nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała…

Boję się, że moje marzenia się spełnią…

Pamiętam datę bitwy pod Beresteczkiem, a nie potrafię zapamiętać swojego snu w kilka chwil po przebudzeniu… Bezsens jakis… AHa. Jest luty, czyli mój miesiąc. Świetny czas na postanowienie, że od dzis nie wracam juz do przeszłości. Koniec z… No właśnie:)…

Wstałam rano i pomyślałam sobie, ze spędze dzisiaj fajny dzień… Że będę robić fajne rzeczy, że spotkam się z kimś fajnym… Jednym słowem… Uwielbiam dzisiaj:) Utworem dnia zostaje ‚Missed the Boat’ – Modest Mouse

‚Svefn-g-englar’ oznacza po islandzku somnambulików. I rzeczywiście słuchając tego można tylko zamknąć oczy i przespacerować się po granicy jawy i snu… Co jak co, ale panowie Islandczycy dobierają najpiekniejsze tytuły dla swoich płyt i utworów… No bo na przykład: „18…

9 stopni w Lublinie, -6 w Rzeszy no ja pierdziele co za sprawiedliwość…

a między wierszami trzecia wojna się rozgrywa której nikt nie nazywa

Człowiek staje się wolny, kiedy zaczyna kochac za darmo…

„To, na co przymknie się oko przed ślubem, nie da później spokoju i będzie uciążliwie niszczyć… „                                                                                 Mama 

Wkurza mnie to, że każdy zegarek w moim pokoju pokazuje inną godzinę. Wkurza mnie też to, że od miesiąca nic z tym nie robię… I bynajmniej, nie są to drobne różnice kilku minut. Pójdę nad rzekę, może coś złowię… Nie mogłam oprzeć…

W teledysku ‚They Don’t Care About Us’ Michael Jackson jest najprzystojniejszym i najseksowniejszym mężczyzną na świecie…

w przepychu z ubóstwa ze śmiechu w płacz smutna daruma nie przestaje wciąż grać

Człowiek narzuca się, narzuca, a w końcu przychodzi moment, że mówi ‚dość’. I zmienia taktykę…

Weszłam dzisiaj do autobusu. Nie znoszę autobusów. Są zatłoczone. Pełno w nich nostalgii i prostactwa. Nie chodzi o ludzi, ale wyłącznie o twarze, które nic nie wyrażają. Patrzą pusto w szybę na podobne, puste i bez wyrazu gęby… Kupiłam bilet. Kierowca…

Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu.                                                       Stanisław Jerzy Lec

Mam szpilki na 12 centymetrowych obcasach…

Bo chociaż jedzenie Miodu było bardzo miłym zajęciem, była taka chwila, tuż zanim się zaczęło jeść, kiedy było przyjemniej, niż kiedy się jadło.                                        Kubuś Puchatek

Paranoja, paranoja, paranoja! Wystarczy kilkakrotnie wypowiedzieć słowo i budzą się wątpliwości, czy aby na pewno ono istnieje…

Są tacy ludzie, którzy niby nic nie zrobili, a nie można ich znieść. Są też tacy, którzy może nie musięliby się wcale odzywać, a dzieki swojej obecności napawają dziwnie energetyzującym optymizmem. Nie ma nic głupszego niż reklamy radiowe.

Nic nie uczy bardziej niż upokorzenie.

Chciałabym zniknąć. Włączyć magiczny przycisk, który zatrzyma wszystko i wszystkich. Wyjść któregoś ranka po prostu. I iść…

Nieznosze naoliwionych ciał… Co za fotograf robi takie zdjęcia!! Jeszcze mokre rozumiem, ale skóra taka zwykła, naturalna jest tak fajna, ze nie rozumiem tego całego smarowania… Potrzebuję jakiegoś zdjęcia… Bo zaczynam się już telepać:P

Kocham Cię za to, że jesteś smutna. Że masz problemy z którymi czasem nie wiesz, jak się uporać. Że płaczesz… Yhym… Tak. Chyba wtedy kocham Cię tak najbardziej…

cebula z czosnkiem bili się pod mostkiem cebula się opił i czosnka utopił

Lubię ten motyw w filmach kiedy mężczyzna po kąpieli wychodzi w ręczniku na biodrach, oczywiście ciało jeszcze całe mokre i tak fajnie wyciera tył głowy ręcznikiem, odbierając telefon, włączając telewizor pilotem albo otwierając komuś drzwi… Jakkolwiek głupio to brzmi, lubie to. Lubię niestandardowe zestawienie…

puls czegoś rytm tętno a ja to czuję jest coś czego nie ma mam wszystko mam coś czego nie ma ty nie masz

Dostałam na urodziny książkę. Lepszej pozycji nie mogłam sobie wymarzyć. Będę czytać dziennie po jednym słowie. Tak jestem szczęśliwa, że nie wiem jak to wyrazić.

„…Najbardziej cię kocham kiedy jesteś w głowie i kiedy w moich myślach ciągle jest o tobie. Kiedy najpiekniejsze rzeczy z tobą robię, a ty o tym nie wiesz, bo dopiero ci powiem… „ Przy wschodzie słońca, z mokra głową i filiżanką kawy tańczę…

Mój romantyzm się ulatnia… Wcześniej potrafiłam zapisać myśli słowami, które w języku mojej szarej codzienności nie istnieją. Dziś mam wrażenie, że została mi już tylko ta rzeczywistość i rosnąca sterta książek, pożyczonych i kupionych z zamiarem odświeżenia umiejętności romantyzmu… Ale to się zmieni:) Dokładnie…

„We wszystkim jesteśmy tylko mniej więcej”                                           Albert Camus – Upadek

Na szczęście mam wyłączność na swoje myśli…

Tęsknie za Tatą…

Okazuje się, że największymi wrogami człowieka potrafią być jego najbliźsi… Znaja jego słabe strony, więc są w stanie ugodzić w to miejsce, gdzie zaboli najbardziej… I wydawać by się mogło, że receptą jest dystans, niezwierzanie się, brak zaangażowania… Tyle, że…

„Czasem leżę w trawie i wcale mnie nie widać… I  świat jest taki ładny! A potem ktoś przychodzi i pyta: ’I jak się dziś czujesz?’. I zaraz okazuje się, że okropnie!”.                                                                                                                                       Kłapouchy

Strasznie ślepo wierzę w sprawiedliwość. I histerycznie boję się zła.

Idzie Chopin i bach…

Nie szanuję artystów coverowych.

Środa, kawiarnia ‚Życie jest piękne’ coś koło 19:00 – A czego ty się boisz Gab? – Yyy… Ale, że co? – No czego się boisz. To chyba proste pytanie:P – Ale tak najbardziej? – Noo – Tak najbardziej to… Boję…

Rozpracowałam wadliwość swojego systemu uczenia się. Szkoda, że tylko tego. Tak wiec zajmę się na nowo nauką, bo miłość mi jednak nie wychodzi… A to feler - westchnął seler…

Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.                                                                           Art. 415 KC

Widział ktoś, gdzieś mój ostatni tydzień?

Marzenia zabijają. Ludzie niszczą marzenia.

dobrze jak nie za dobrze a nawet dobrze nie za mądrze nie zaszkodzi niepolepszenie jak tylko można wytrzymać na głupi sposób swój

Odwaga się opłaca.

Delikatne pukanie do drzwi… „telefon do ciebie, wstawaj.” Wymiana kilku porannych uprzejmości. I okno otwarte. Szum liści. Złota firana tańczy nad moją głową. W radiu siostra Sebastiana (nie jestem cyniczna) ponagla do wstawania. Schodząc po schodach czuję zapach świeżo parzonej…

Widzę swój brak rozwagi w nie tak dalekiej przeszłości. Ale człowiek był głupi. Teraz wciąż jest, ale tylko z przyzwyczajenia…

Czuję się piękna, sexy i przebojowa… 

Siedze sobie w kafejce internetowej, grzecznie odpisuje na maile, a facet siedzacy obok mnie oglada jakies porno:] Szkoda slow. Chyba uciekne. P/S Wracam do domu:)

Zycie stojąc nabiera rozpędu. Biorę duży haust powietrza, zamykam na moment oczy i powoli staram się zrozumieć. Ogarnąć wszystko…

Niemoc pragnienie zdominowała W swojej sile swą siłę wyłącznie wychwala Niby spełnienia czas miał nastąpić A tylko niemoc wśród czynów skąpi Skąpi usmiechu, wolności, sensu Wyśmiewa cierpliwość zamilkła u kresu

Jeszcze jeden wysiłek i uciekam stąd raz na… Jakiś czas:)

Jest mi zimno… Jakbym zapomniała o własnych urodzinach i nie przeszkadzałoby mi to, ze nikt nie jest specjalnie miły. Zapominam. O urodzinach, o zaparzonej herbacie. O zapalonym świetle kiedy zasypiam i zbyt glosnej muzyce gdy czytam. Nic ze sobą nie…

„A co Ty sie tak snujesz ostatnio po uczelni…?” – A bo mnie to wszytsko juz powoli zaczyna rybkać… „(Sittin’ On) The Dock Of The Bay” – Michael Bolton /dzięki Tato;)/

z przygryzioną wargą przez palce jednym okiem patrząc patrzę i widzę ciągle to samo Uwielbiam połączenie kawy z bananem.

Iść ulicą ze słuchawkami na uszach, to jakby iść całkiem obok ludzi, budynków, drzew…  Z muzyką na uszach żyje się w innym świecie, po prostu…

No i Co? Mamy niedzielkę. Bolące głowy zapuchnięte oczy i dosłownie nietrzeźwe umysły… O wenie nie ma co marzyć. A szkoda, bo warto ładnie ubrać w słowa wspmnienia minionej nocy…

Z Michałem Żebrowskim spijamy sobie śmietankę małej rumowej cappucino z ust… Chciałabym dodać:  jctc, ale chyba wyłączę telefon:P

Ja mam tylko nadzieję, ze Pan A.S. trzyma nas pod pazuchą, schowane, głęboko dla kogoś wyjątkowego… I czekac nam tylko pozostało, nam wyjatkowym, dla wyjątkowych… Bo cóż innego? Takie może być drugie uzasadnienie.

Moje życie będzie takie czyste… Niewinne, spokojne i szczere.

Nie! Dość… Odcinam się od przeszłości. Zostawiam Cię już za sobą. Już nie ma ostatnich szans. Żałuj…

Mój kolejny plan różni się od innych tym, że jest do wykonania. No chyba nic gorszego nie mogło mnie spotkać, niż myśl o najskrytszym marzeniu, którego spełnienie jest w zasięgu ręki… Niż świadomość, ze teraz wystarczy poświęcić całą w chęci skupioną…

Czasem Ci, których lubimy najbardziej, okazują się straszliwymi palantami… Zalecam sobie dystans i mniej zaangażowania od teraz. 

Sa takie dni, ze po prostu nikt i nic nie jest w stanie zmącić mojego dobrego humoru… To znaczy pewnie komuś mogłoby sie to udać, owszem, ale nich się raczej do mnie nie zbliża. Fakt, nie spałam od osmej rano…

Do tych beznadziejnych gazet, to juz chyba wszystko dołączyli… Jakieś sietowe bransoletki, szajskie parasolki czy szmaciaste, tandetne torebki. Nedługo konkurencja da zaczątek rozdawaniu telewizorów, albo mikrofalówek! A zaczęło się tak niewinnie, od naklejek… No, ale książkę w gazecie za 4,55?! Serce krwawi i boli…

„I cisza na pewno cisza… Zamiast  ja…” <nutki> A ja mam podrapane dłonie przez N. I szary widok z okna Jej akademika. I mam też przemoczone buty od uciekanie przed deszczem. Mam nadwage i mam mokre włosy… I w tym…

Poważnie… Potrzebuję ochroniarza… I nie cierpię tych wód mineralnych, smakowych…

Bez Beethovena nie da się jednak żyć…

„(…) Widocznie śmiech nie od tego zależy, co pan widzi, słyszy. Śmiech to zdolność człowiekaa do obrony przed światem, przed sobą. Pozbawić go tej zdolności to uczynić go bezbronnym(…)” „Traktat o łuskaniu fasoli” – Wiesław Myśliwski (fragment) Kurcze… Ale to…

Dzisiejsi faceci są strasznie do d…  

Chciałabym pójść za Twoją radą A. tj – wtulać się w silne ramiona, ale na razie muszę zadowolić się pogłębiającą się wadą wzroku, od pracy przy komputerze, telefonami do N, Grey’s anatomy oraz jabłkiem dopiero co upieczonym na rozgrzanym grzejniku… Do…

Róża ma się świetnie, trochę tylko przypłaca przyszłe życie zawodowe, prywatnym. N. mówi, że, się o mnie martwi. A. mówi, że też lubi swój pracoholizm. Rachunek wychodzi na plus, czyli na moje. A wiecie? Nie ma nic przyjemniejszego, niż godzina…

Dziś króluję w swoim empireum. Nic i nikt nie jest w stanie zepsuć mi dobrego humoru. Zaczynam kochać swój pracoholizm…

Chcesz mieć fajny dzień? Ubierz się, albo pomaluj dla przyjemności…

Ciekawie jasno jest na zewnątrz od śniegu. Bezpiecznie.

Recenzja dnia dzisiejszego: Pobudka, ziew, ziew, cześć/x100, ziew, dzień dobry/x2, obudźcie mnie jak bedzie dyktował, ziew, przystankowe cześć/x100. Hunny I’m home, Obiad w sylu ‚złap sobie sam’ ziew, ziew… Byle do jutra…

„Dzieciństwo jest snem rozumu.” Jan Jakub Rousseau

Czasem chciałabym sie zamienić w jakąś postać z romantycznego filmu, albo w jedną z bohaterek ckliwych powieści Pani Austen. I choć mało w tych historiach rzeczywistości, to jednak… Jest w tym jakaś magia, ktorej nie można poczuć na co dzień….

Wystarczy mieć tylko jakiś powód, by być najlepszym. Utwór na dziś – ‚Nude’ Radiohead

Piecze mnie język od nadmiaru żelek. ‚Tired of Being Alone’ – Al Green

„Trzy rzeczy powiedziano o paznokciach: człowiek bogaty spala je, sprawiedliwy – zagrzebuje, a zły wyrzuca.” Nidda, Talmud Jakiekolwiek sposoby rozgryzienia tej sentencji, na marne. Kompletnie tego nie rozumiem…

Nie ma lepszej pory roku na przytulanie, kochanie, usmiechanie się i radość między sobą niż początek jesieni… Mój optymizm, przybiera porażające rozmiary. Juz nawet mój kubek się do mnie uśmiecha, a wiatr, wdzierający się przez uchylone okno figlarnie mnie zaczepia….

Jedyne słowo, jakie mi się ciśnie dziś na usta od samego rana, to ‚fantastycznie’. Fantastycznie, spotkać kolejną bratnią duszę. Fantastycznie spotkać kolejną bratnią duszę, która wielbia Barrego White’a… I w ogóle, wszystko, jest fantastyczne. Dzisiejsze gołąbki, na obiad. Perspektywa weekendu…

Chyba zaraz zwariuję. Chyba zaraz zwariuję, chyba zaraz zwariuję.

Nie lubię prozy kobiecej. Nie lubię kobiecych głosów w muzyce. „No More Mosquitoes” Four Tet

„… Pisanie bywa przymusem artystycznym, obowiązkiem moralnym, środkiem utrzymania, lecz dla niego było testosteronem. Jak u Hemingwaya. Coś w tym jest, bo nic tak nie wzmaga męskiej potencji jak parę dobrze napisanych stronnic. I dlatego pisarze maja powodzenie u kobiet…

Człowiek nie może robić czasem rzeczy, na które ma ochotę, bo uznano by go za psychicznie chorego. Czyt. Jeśli ktokolwiek powie mi, ze jest sobą, to go wyśmieję… Chyba, ze nie przejmuje się opinią publiczną. Ale wtedy z góry uznany…

Zalecenie doktora: Więcej snu. Mniej kawy. Więcej miłości?! Niby stwierdzil, a jakby zapytał… Głupek! A może by tak seks z truskawkami na podwieczorek? Ok, na razie kawka… Zapowiada się dłuuuga noc.

Mija kilka dni. Nabieram sił.

Wyobrażam sobie niebo. Nie ma piekła, tylko niebo nad nami… Wszyscy sobie żyją w pokoju. Nie ma po co zabijąć. Nie ma za co umierac. Bez państw, religii, bez własności. Nie ma chciwości, ani głodu. Wszyscy żyjący są sobie braćmi…

Moje obecne ciało jest boskie. Co tu dużo gadać…

Muzyk. Daje mi szczęscie. Słucham z zapartym tchem. Jestem w stanie się rozpłakać ze szczęścia. Coś niesamowitego, cały mój świat, całe moje życie. Całe… ja. 3 i pół minuty, godzinna płyta, trzaski winylowej płyty. Czy to nie niesamowite? To tworzy…

Ludzie są załośni. Każdy. W szeregu stoi Pan, udaje, ze nikogo nie widzi. Tak zwany cwaniak. Głupek nie cwaniak. Wyciąga komórę… Błysk sygnetu, ciemny okular… Przy kiosku stoi Pani. Paznokieć. Szkoda, ze sztuczny, auć! Bo… się zaczepiła o cos tam….

Ałaaa! Pobrali mi krew… Dranie! Nie cierpię lekarzy… W ogóle medycyny… Konwencjonalna, niekonwencjonalna. Boli cię, to trudno, masz za swoje… CIERP. Bądz CIEPR. Bo tak być musi… Draństwo…

Nie jest źle. Ten świat, ma kszatałt moich i Twoich myśli, które kręcą się wokół, tego co głośne… Cóż poradzić, ze zło jest bardziej krzykliwe?! Pomimo tego, ze: „Około 30% młodych kobiet, skarży się na poważne problemy z teściowymi, takie…

Oddech jest taki lekki, cichutkie stąpanie po zbzu dywanie. Ponętna wiśnia, we włosach Biała lilia. I nic tak nie smakuje jak czerwień róży kłuje… Czy ktoś dałby wiarę nie wierząc W ten sen niezapominajek…

Powiem jedno słowo. Słówko, wyraz, imię. Albo nie powiem…

„W pewnych rzeczach lepiej za bardzo się nie specjalizować: w uśmiechu, w płaczu, w sławie” Bono

Mówią, ze nie każdy patrzący widzi. Nie każdy słuchający rozumie. Nazwali to patrzeniem, wiec patrzę…. Nazwali je słuchnaniem, więc słyszę, ale ani słowa o rozumieniu…

Użyje do tego swoich dwóch, jakże niezgrabnych dłoni, w których rzadko kiedy trzyma coś tak małego jak drobniutką zapinkę koralików… Musi delikatnie odgarnąć włosy, a po tym wystudiowanym ruchem szyi, pochylić sie nieco nade mną. To specjalnie moja stworzona okazja…

Życie z pedantem, mogłoby wiele nauczyć… Cierpliwości na przykład… Jeej… Ciekawe jakby to było… Ja swój kubek tu, a on mi SIUP! przestawia centymetr w lewo. Chociaż, ja też mam jakieś takie swoje… *Nie dotykać moich alfabetycznie ułożonych płyt. *Nie…

Ja się nie spóźniam… Czasem tylko specjalnie skupiam wzroki na sobie… Ktoś dziś powiedział, ze jedzie listonosz i należy zejść z drogi. Kurcze, co za trafna uwaga. Nie lubie kogoś, kogo kocham, ha, haaale dziwne uczucie… Brak męskiej dłoni w…

Dziś jest dzis… w ogóle nic nie rozumiem. Ani, ani… Skąd ten optymizm, skoro, nie składa sie na wygraną… No i co z krzesłem… zapsuło sie. Nie lubie gdy A. przynosi mi swoje zeszyty z zadaniami do rozwiązania. Nie lubie…

Szaleństwo jest dziś wskazane. W odrobinie, bądz w przesadzie, ale zawsze ukryte… Najsmaczniejsze jest chyba ukryte w duecie… Takie, którego nikt poza obojgiem nie dostrzega. Czyste szaleństwo jest chyba tylko w owocach. Moze, jeszcze w bieganiu po plazy w żółtym…

Poszłabym sobie na spacer tylko z kotem, którego nie mam. Taki, gruby, szaro-bury, ledwo poruszający się, z białą krawatką pod pyszczkiem i wąsikami. Uśmiechalibyśmy się wzajemnie, pomrukując od czasu do czasu. Taki mały egoizm we dwoje…

Jestem siewcą bólu. Nic nie przychodzi mi równie łatwo jak zadawanie bólu… Strzeż się…

W książkach najbardziej lubię to, że same sobie odpowiedaja na pytania… „Czy lew w zoo jest nadal lwem…?” Czesław Banach – „Mysli rozmaite”„ „Po latach życia w klatce lew przestaje w ogóle wierzyc, że jest lwem, a człowiek przestaje wierzyć,…

‚W dniu, kiedy Pan Bóg rozdawał ludom ziemię, Mołdawianin akurat zaspał. Zbudził się, gdy było już po wszystkim. Co ze mną będzie, Panie Boże – zapytał smutno. Pan Bóg popatrzył z góry na zaspanego i zmartwionego Mołdawianina i zaczął się…

Cholera, nie lubie tego uderzającego zimnego powietrza po wyjściu spod prysznica… Choć w sumie, fajnie jest pozwolić ciału samemu wyschnąć, niewycierając go uprzednio szorstkim ręcznikiem. No ale jak tu pozwolić mu tak schnąć, skoro za oknem czai się Pan Gwałciciel……

Nic tak nie smakuje jak pocałunek wymuszony przez mężczyzne, który się kobiecie skrycie podoba…

Mrok Głębia Magia Siła umysłu Romantyka Pasja Tajemnica

Sciany nic nie mówią, ale się przyglądają… Nie potrafiłyby mi pewnie niczego podpowiedzieć… Chyba, ze moje… Fioletowy fiolet… ciemność – jasność, cały miszmasz mojej skrypty krypty… nic tam nie ma, a zarazem nic wiecej sie juz nie zmieści. Rano jest…

tak o sobie piszę…

Siedząc dziś w autobusie poczułam zapach jakiegoś cytrusowego owocu… Chyba ktoś jadł pomarańczę, bo cały autobus wewnątrz zapachniał. Inni tez chyba poczuli, bo zaczęli mieć bardziej radosne wyrazy twarzy…

Zmęczenie zniewala… Chciałbyś zrobić jeszcze tak wiele, ale nie mozesz… Mam wrazenie, ze mogłabym chłonąć z kazdej strony i rosnąć w siłę, ale tak szybko męczy mnie nauka bycia. I tylko ziewać mi pozostalo, przemiennie z uśmiechem, na myśl o…

Na ciele same szramy i dusza cała w skazach… Nie wolno słuchać, nie wolno patrzeć, nie wolno być. Co robic, gdy zakochać sie przyszło po raz trzeci w tej samej glowie. Złożyć ręce, wymówić słowo i robić nic… Zostane piosenkarką…

Znam zło. Coskogoś, ktoco jest całym tym złem. Cośkogoś, ktoco zło pojmuje jako siebie. Znam zło. Milczenie, wzgardę można przez gorycz i żal rozumieć. Smutkiem jest miłość, a płaczem chęć dość! I z bezsilności tę złą stronę wybrać – wybieram……

Zeby Muzą tu dla wszech i ponad być. Niech przez czerwień, czerń i kolce, dziewięć razy przyszło zyć… Noc okrywa smutkiem dzień, słońce nocy dodaje usmiechu… Róża Muzą, a ja różą, razem snu i magii służą…


  • RSS